Atacama - obozy biwaki zielone szko³y
 

szukaj w newsach

szkiery

  • Fri 5th May 2006, 10:31 am

w jednym z maili Grzegorz napisal:
"Szwecja jako jedyny kraj na swiecie posiada
powszechne prawo do natury, mozna lowic ryby bez
karty wedkarskiej, rozbic namiot praktycznie wszedzie,
palic ogniska itp. oczywiscie wszystko przy zachowaniu
zdrowego rozsadku.
To wszystko stwarza raj dla kajakarzy i ludzi ktorzy
chca wypoczac na lonie natury
W rejonie samego Stockcholmu jest 25 000 wysp
a w calych szkierach jest ich ponad 40 tysiecy."
a my psotanowilismy to sprawdzic... :)

i w czwartek 27 kwietnia znalezlismy sie na promie do nynashamn, rejs trwal 18 godzin, i zapamietalismy z niego jedynie watahe wscieklych karpiow o ktorej opowiadal jakis jegomosc swoim kompanom :) W piatek o godz 12tej stanelismy na szweckiej ziemi a chwile pozniej bylismy juz w ekero, malej miejscowosci pod stockcholmem w ktorej mieszka Grzegorz. Wieczorem odbyl sie teoretyczny kurs zeglowania po szkierach, a dla zainteresowanych fakultatywnie byly prowadzone zajecia z alternatywnego zastosowania mapy, a co za tym idzie technik poslugiwania sie mapa:)

Dzien 1

Nastepnego dnia z samego rana zapakowalismy kajaki na przyczepe i pojechalismy do portu Kalvsvik - miejsca w ktorym rozpoczelismy nasza wedrowke po szkierach.
Nie obylo sie oczywiscie bez haselek, ktore skrzetnie notowalismy, a "wiadomosci" sypaly sie jedna za druga :) To wlasnie pierwszego dnia dowiedzielismy sie ze Magda wazy 54 kilogramy, ze jest niesmiala ale wpieprza wszystko :) Pierwszy dzien to rowniez dobry moment na zaprzyjaznienie sie z kajakiem, oraz oswojenie z mysla o kabinie (lub jak kto woli eskimosie). Okolo godz 18tej cala grupa wyladowalismy na wyspie o nazwie Laren.

Dzien 2

Rano nasz wodz pokazal nam mape, a na niej nasz szlak. szybko zrozumielismy ze jakiekolwiek watpliwosci sa natychmiast nagradzane dodatkowa przygoda :) i poslusznie udalismy sie do kajakow :)
Wczesniej przy sniadaniu okazlo sie ze Jimi (piesek z lodki) ma poltora roku i Ziemo stwierdzil ze jest idealny, a Dzido zwierzyl sie ze przez cala noc grupa slimakow atakowala jego spiwor.
Tego dnia tez bardziej wialo...
Nocleg znalezlismy na wyspie Trasko-Storo. To rezerwat, miejsce z tych ktore dlugo sie pamieta, jakby inna epoka, brakowalo tylko smokow... :)

Dzien 3

Wracamy do Kalvsvik, wieje raczej konkretnie, plyniemy z wiatrem... w twarz :) wiec chowamy sie w zatoke przy wyspie Ladnaon, caly czas nalezy pamietac ze rzecz dzieje sie na wodzie :) zeby troche przeczekac. To w tym miejscu Dzido oznajmia ze napisze ksiazke:
"9 i pol" kabiny :)
Do portu wplywamy okolo godz 19tej

Nie da sie opisac tego co widzielismy (albo moze ja nie potrafie), nie da sie opisac surfowania kajakiem po fali, tego jak fala przelewa sie przez poklad, godziliarda wysp ktore widzielismy, szumu morza i wielu innych. Jedyna wspolna rzecz ktora laczy splywy na ktorych bylismy z tym co dzialo sie w szkierach to wioslo, a wlasciwie kamizelka... bo nawet kajaki sa inne :)

... ale jest to niesamowite poczucie wolnosci (znane mi z jaskin) dla ktorego takie rzeczy robimy :)

serdecznie dziekujemy wszystkim uczestnikom tego splywu, a w szczegolnosci Grzegorzowi, ktory pokazal nam ten lepszy skrawek ziemi...

Salut!

Komentarze  Komentuj

  • 1.
  • At 7:48 am on Thu 5th March 2009,
  • wow gold wrote:

Every day what I want is to get more wow gold, cheap wow gold, wow gold is very important for our wow player, so we need wow gold

Komentuj

Proszê pamiêtaæ, ¿e Twoje name jest wymagane.

Wymagane
zapamiêtamy Twoje imiê/url przez 3 miesi±ce w cookie